wtorek, 16 lipca 2013

Czapka HIPCIO, HIPOPOTAM

Już dość długo nic nie dziergałam, ale nadszedł ten moment kiedy szydełko krzyczało z przybornika "Tu jestem! Tu jestem! Proszę nie zapominaj o mnie!". Wobec takiej prośby, czym prędzej wyciągnęłam wszystkie motki wełny i długo zastanawiałam się co by tu zrobić. Może to, a może tamto... Nic. Zero. Pustka. Brak weny... Pytam Jasia- Synku, jakie zwierzątko ma kolor szary? - "Słoń mamo". Odpowiedział mój rezolutny Jaś. "Ale zjób mi hipcia". Na to moje oczy zapaliły się na samą myśl o czapce hipciu. Poweru dodawał Jaś, który chętnie przychodził na przymiarki i co chwilę pytał czy hipcio już jest gotowy? Nie pamiętam kiedy tak szybko zrobiłam czapkę. Radość Jasia była ogromna, oczka błyszczały z zachwytu. Lecz po kilku minutach, przyszedł z czapką, grzecznie ją oddał i powiedział- "Mama, tejaz zjób mi lwa". Dziękuję Synku. Natchnąłeś mnie do pracy :)
Czapka wykonana na obwód głowy- 50 cm


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za dodanie komentarza. Zostanie on opublikowany po weryfikacji.